Agnieszka Hejda

W kalendarzach nie znajdziemy tego święta, jednak ono istnieje i z tej okazji warto poświęcić chwilę refleksji plamkom na skórze, które wywołują tyle skrajnych emocji. Wiele osób obdarzonych piegami nie lubi swoich piegowatych nosów i policzków, a przecież mogą one być atutem urody, oryginalną cechą człowieka. Piegi docenili przede wszystkim autorzy literatury dla dzieci i młodzieży, którzy chętnie obdarzali nimi swoich wspaniałych bohaterów. Wśród tych najbardziej popularnych są chociażby Pippi Langstrump, Pan Kleks, Marek Piegus, Ania z Zielonego Wzgórza czy Tomek Sawyer. W bibliotece wystawiono książki przedstawiające piegowatych bohaterów oraz przygotowano wizerunki najbardziej znanych piegowatych osób w świecie mediów. Tego dnia dzieci wysłuchały bajkę o piegowatym Adasiu i biedronce.  Dowiedziały się, że piegi to nic wstydliwego, a może nawet coś wyjątkowego, dodającego uroku, że wygląd nie jest najważniejszy, ale to kim jesteśmy.
Każdemu kto odwiedził bibliotekę namalowano na twarzy kolorowe piegi.

Artykuł/zdjęcia:Agnieszka Hejda, Beata Tarnowska